WIĘCEJ ZDJĘĆ PONIŻEJ

Mój dziedek był strażakiem. Jeszcze w jego pokoju gdzie spał, na gabinecie wysoko ustawiony, stoji nagroda którą dostał od OSP – Sromowce Wyzne. A dla mnie, wychowany w miastach w Polsce, i po tym w Ameryce, było tak dużo ludzi że nie znało się strażaków chyba że w rodzinie byli. Przez to, nie miałem możliwości rozumieć dlaczego w wiosce odbywała się wielka uroczystość związana ze strażą. I też przez to, pierwszy raz przeżyłem te zjawisko.

 

Dopiero po tych kilku mieśiącach moge zacząć doceniać dumę która istnieje u górali w Sromowcach Wyżnych. Nie raz w środku nocy włączyła się syrena i ze snów staneli członkowie tej potrzebnej brygady. rano, jak się obudziłem to słyszałem o tym co się w nocy uratowało. Zmęczeni strażacy dalej traktowali dnie jak każdy inny, to co się w nocy działo to wszystkich awarja, cała wioska czuje takie straty. I prez to, właśnie, ci którzy ryzykują swoim życiem aby ratować innych, są uhonorowani tak jak powinno być. Straż która jest tak fachowo wyćwiczona jest symptom zdrowia w społeczności, zdrowia wszystkich ludzi we wiosce.


mniejsze zdjęcia